List otwarty do Janusza Palikota

Drukuj

Chciałem to pytanie zadać wprost, na spotkaniu „Europy Plus” we Wrocławiu jednak nie dane mi było wtedy dojść do głosu więc zadam je w liście otwartym, który mam nadzieję  Pan przeczyta. Jak wielu młodych ludzi w Polsce wiążę z Ruchem Palikota duże nadzieje, dlatego 10 stycznia tego roku udałem się na spotkanie z Andrzejem Rozenkiem. To co mnie interesowało wtedy chyba najbardziej i co zadecydowało o tym, że popieram Pana partię była odpowiedź na moje pytanie: „Jak Ruch Palikota zapatruje się na współpracę z SLD, patrząc na to, że RP jest partią głoszącą wolność jako sztandarową wartość podczas gdy członkowie SLD z wolnościowych tradycji nie słyną? Szczególnie przed 89 rokiem. I czy to nie jest jakaś tajemnica?” Od Andrzeja Rozenka otrzymałem odpowiedź, która w pełni mnie usatysfakcjonowała a mianowicie, że RP jest partią transparentną i, że to nie jest tajemnica oraz, że on nie wyobraża sobie współpracy z SLD gdyż bardzo nie lubi obłudy a ludzie ci przed kamerami głoszą tezy o równouprawnieniu kobiet a w kuluarach opowiadają sobie seksistowskie żarty, mówią o prawach gejów czy lesbijek, prywatnie się z nich śmiejąc. Oczywiście zaznaczył, że w tej partii są różne osoby, jest Miller ale jest też Siwiec oraz, że możliwa jest współpraca z poszczególnymi osobami ale nigdy nie z SLD jako partią.

Minęło kilka tygodni a Pan przed kamerami gorąco namawia owego Leszka Millera do współpracy partyjnej, postulując aby odrzucić uprzedzenia. Mam pytanie: Dlaczego tak bardzo chce Pan współpracować z takimi ludźmi i tworzyć z nimi nie tyle już przymusową koalicję co dobrowolny ideowo-programowy kolektyw? Czy chęć dojścia do władzy i zakończenia rządów PO-PiSu jest wystarczającym, tłumaczącym wszystko argumentem? Mówił Pan o odrzucaniu uprzedzeń… Czy należy więc odrzucić to, że SLD składa się głównie ze starej daty postkomunistów, anty wolnościowych, betonowych konserwatystów? Czy należy odrzucić fakt, że za rządów tej partii miało miejsce niesłychane kumoterstwo, rządy sitw, układy czy zwykłe przekręty? Czy to nie z tym Ruch Palikota miał walczyć? Czy ostatnia seksafera z Piotrem Ż wydaje się Panu naprawdę odosobnionym przypadkiem, o którym nikt z partii nic nie wiedział? Zapewniam Pana, że wiedzieli wszyscy studenci więc co dopiero koledzy partyjni. Czy naprawdę wydaje się Panu, że SLD jest partią, z którą można zbudować nowoczesną, otwartą i liberalną Polskę? Przecież są w niej ludzie, którzy są wręcz uosobieniem starej mentalności i starego porządku, z którym RP miał walczyć.

Rozumiem, że mój głos w tej sprawie nie jest być może ważny ale jestem przekonany, że bardzo wielu wyborców myśli podobnie. Ruch Palikota miał być nową jakością w polskiej polityce, miał reprezentować europejską, liberalną (i nie post PZPRowską) lewicę, której tak bardzo w Polsce brakowało a tymczasem chce flirtować z tą postkomunistyczną, betonową, której wszyscy mają dość, a która lewicą jest tylko z nazwy. Uważam, że dla partii Sojusz może być tylko kulą u nogi. Po co marnować swoją główną zaletę w imię współpracy z takimi ludźmi? Myślę, że duża większość Pana wyborców od SLD woli już PO.

Osobiście dodam, że ścierpię współpracę z Aleksandrem Kwaśniewskim czy Markiem Siwcem, ale jakakolwiek współpraca z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, szczególnie z Leszkiem Millerem na czele (który wzbudza moje zaufanie co do swojej ideowości w stopniu podobnym co handlujący bielizną, bazarowy cwaniaczek) jest dla mnie odejściem od ideałów i jestem pewny, że nie tylko ja tak uważam.

Czytaj również
  • http://www.facebook.com/renata.wybicka Renata

    Myślę, że głos w tej sprawie jest ważny, bo też nie chciałabym, żeby Palikot kumał się z SLD. Ale to, że tak robi, pokazuje, że nie ma pomysłu na większe zaistnienie, lub po prostu na utrwalenie tego, co zdobył. Niepotrzebnie roztrwonił to, co już posiadł. Panika, panika

  • Benislaw

    Uśmiałbym się setnie gdyby nie oczywiste fakty przeczące owej głoszonej wolności. Okazuje się, że Ruch Palikota to sposób na trwanie w polityce i zadaniem jego jest WYŁĄCZNIE walka z Prawem I Sprawiedliwością, bo ani Ruch Palikota ani SLD ani także PO nie są zainteresowani procedowaniem, tworzeniem prawa, którego w istocie brak w naszym kraju. Dobrobyt buduje się na stabilnych podstawach prawnych a nie na hasłach o „wolności”. Wolność szanowny kolego, to rozsądny wybór drogi, poglądów opartych na zebranej wiedzy (także życiowej). Mądrość buduje się na tradycji, historii, bo inaczej cały los ludzki nowe pokolenie budowałoby na nowo. Jakie podstawy do mądrego rządzenia może mieć człowiek, który drwi sobie z prawa i godności innych, który obraża Prezydenta tylko dlatego, że tak mu każą jego mocodawcy polityczni (to znacznie głębszy temat). Przypomnę, że Lecha Kaczyńskiego nie wybrał PIS, lecz większość Polaków. Ja nie wybrałem Pana Komorowskiego na jego urząd, ale go nie obrażam, Obecny prezydent ma dobre notowania, bo w „telewizorze” mówią, że jest dobry. Należę do tych ludzi, którzy słuchają, czytają a także troszkę myślą, także politycznie, bo nie trzeba być bardzo myślącym, by widzieć na czym polega polityka w Polsce. Po obaleniu rządów Olszewskiego polega wyłącznie na zachowaniu swoistego status quo i próby działań zmierzających do zmiany prawa są z potworną mocą tłamszone. Paradoksalnie budowa dobrego prawa przysłuży się także tym, którzy uważają PIS za wroga. Wolność w wydaniu Pana Palikota to narkotyki i długi jakich ma pełno, wystarczy wpisać hasło w przeglądarce – „Palikot” i aż się roi od tego. Zatem czym różni się partia Palikota od SLD? To to samo. Istota, to rządzenie. Pewnie teraz padnie pytanie. A co zrobiło PIS? Otóż w owych dwóch latach bardzo wiele. Choćby wykończenie innych chorych populistów głoszących hasła jak z bajki – Samoobrona. Wspierały silnie politykę wschodnią Prezydenta Kaczyńskiego, której bała się „Matuszka Rasija”. Nie udało się, bo krajanie podkładali mu nogi. Jest tego więcej, ale to nie temat teraz. Głoszenie poglądów o nowoczesności w postaci dwojga tatusiów i mamusi, jest puste, pozbawione sensu, bo nie na tym polega nowoczesność, że tzw. „tęczowi” mają równe prawa. (dajmy im prawo do rodzenia dzieci zatem. Ale ten Bóg jest podły – prawda?). Zabawnie ten problem przedstawia Monty Python w filmie „Żywot Briana”. Pan Kalisz też ma dobre notowania, bo tak mądrze w „telewizorze” opowiada, tylko co z tego? Nie zapomnę młodych ludzi głosujących na Pana Kwaśniewskiego, bo obiecał mieszkania. Nie obiecał, lecz mówił, że młodzi powinni je mieć. Ja uważam, że każdy powinien mieć Ferrari i chyba jeszcze lepiej wygram. Próbuję odnaleźć program PARTII „Europa Plus” i nie znalazłem. Pełno natomiast frazesów o nowoczesności o przyszłości i innych bzdetów. Nic o poprawie prawa. Zatem głosujcie, głosujcie na Palikota, bo grozi mu prokurator. Teraz jest chroniony immunitetem. Powodzenia, a programu nie będzie. Program jest przecież zupełnie jasny podpisany wizerunkiem np. Pana Siwca.